STORCZYKOWE WSPOMNIENIE LATA

0

Lato powoli odchodzi, a wraz z nim pięknym wspomnieniem staje się zachwycająca ponidziańska flora- charakterystyczna dla tej pory roku i dla tego regionu. Storczyki. Cudnej urody roślinność stepowa jest inspiracją dla fotografów, malarzy i pisarzy. Jest oczkiem w głowie przyrodników i botaników, a także pasjonatów Ponidzia. Pani Iwona z pewnością zalicza się do tego grona. Storczykami interesuje się od lat – prywatnie i służbowo. Postanowiła podzielić się swoją pasją z Czytelnikami „Tygodnika Ponidzia”. Zapraszamy do lektury.       J.S.

Wybrane storczyki muraw stepowych Ponidzia

Jednymi z najpiękniejszych formacji roślinności „trawiastej” są, niezwykle malownicze i bardzo bogate florystycznie, siedliska muraw stepowych. Polska leży poza zasięgiem występowania naturalnych stepów. Egzystencja muraw stepowych w naszym Kraju, w przeciwieństwie do naturalnych stepów, zależy od działalności ludzkiej. Bez wypasu czy koszenia siedliska te giną – zarastają krzewami oraz drzewami i w końcu przekształcają się w las. Formacje muraw stepowych istnieją u nas od tysiącleci, jednak dopiero ostatnie kilkadziesiąt lat, kiedy zaprzestano ich rolniczego użytkowania, negatywnie odbiło się na ich kondycji.

            Szczególnie dużą wartość mają siedliska muraw stepowych ze stanowiskami, na których rosną storczyki – rośliny niezwykle rzadkie, ginące, tajemnicze i intrygujące. Tą opinię zawdzięczają choćby niespotykanej biologii i przywiązaniu do wybranych gatunków zapylających je owadów. Mają oryginalny zapach, a ich rozwój jest bardzo powolny. Storczykowe murawy są w Polsce ogromną rzadkością.  Z uwagi na „szacowny wiek” tych formacji, ich ogromne bogactwo florystyczne oraz po prostu ich niezwykłe piękno, tzw. „kserotemiczne murawy storczykowe”, zostały wyróżnione w europejskiej sieci obszarów chronionych „Natura 2000” jako szczególnie cenne – priorytetowe. Jednym z niewielu regionów, gdzie występują takie formacje, jest nasze Ponidzie.

            Najcenniejsze obszary z tymi formacjami roślinnymi, chronione są u nas w rezerwatach przyrody. Jednym z nich jest florystyczny rezerwat „Wroni Dół”, położony na obszarze Kozubowskiego Parku Krajobrazowego. Ten, ukryty wśród lasów, fragment grądu z rozległymi polanami, charakteryzuje się występowaniem aż ośmiu gatunków z rodziny storczykowatych. Największą osobliwością tego rezerwatu jest dwulistnik muszy. Na pierwszy rzut oka jest rośliną niepozorną, jego piękno widać dopiero gdy przyjrzymy mu się z bliska. Kwiat przypomina muchę, która przysiadła na łodydze. Dzięki takiej budowie, storczyk ten w swoisty sposób, wykorzystuje samce niektórych błonkówek, do zapylania. Podczas pseudokopulacji z kwiatem, samce przenosząc pyłek z kwiatu na kwiat, dokonują zapylenia rośliny. Tak „oszukują” owady wszystkie dwulistniki.

            Dużo bardziej efektowny wizualnie jest storczyk kukawka. Ta piękna i rzadka roślina, czasem mylona jest z innymi storczykowatymi – kukułkami,  być może z powodu podobnej nazwy lub dlatego, że kukułki dawnej, zaliczano również do rodzaju storczyk. W odróżnieniu od storczyków mają one jednak ulistnione łodygi,  palczasto podzielone bulwy i zasiedlają wilgotne łąki. Storczyk kukawka ma natomiast łodygę pozbawioną liści, niepodzielone bulwy i jest rośliną kserotermiczną, która rośnie na ciepłych i suchych murawach. Innym, znanym i jednocześnie najokazalszym storczykiem, występującym na terenie tego rezerwatu, jest obuwik pospolity. To chyba najpiękniejsza roślina naszej flory. Jego kwiaty, z powodu specyficznej budowy, były porównywane do bucików greckiej bogini piękna i miłości – Afrodyty. Obuwik, podobnie jak dwulistnik, wykorzystuje owady do zapylania swoich kwiatów – więzi je przez pewien czas w swej rozdętej, przypominającej trzewik warżce (czyli jednym z listków wewnętrznego okółka okwiatu). Co ciekawe, te rozdęte płatki obuwika, wykorzystują też jako kryjówkę, pająki, które czekają tam na owady zapylające. Kiedy wejdą one do środka i  nie mają już drogi ucieczki, stają się łatwym posiłkiem dla tych drapieżników.

            Wiele storczyków to gatunki, których występowanie stanowi wskaźnik „dobrej kondycji” ekosystemów. Pasjonaci i uprawiający te rośliny hobbyści, wiedzą zapewne, że drobne jak pył nasiona storczyków, kiełkują tylko na specjalnych pożywkach lub przy współudziale odpowiednich gatunków grzybów mikoryzowych. Niektóre storczykowate nie fotosyntezują wcale i żyją tylko dzięki symbiotycznym grzybom, czyli je „wykorzystują”, choć grzyby również mogą na tej współpracy korzystać.   Do takich pasożytujących na grzybach gatunków, należy m.in. przedziwnie wyglądający storczyk – gnieźnik leśny. Ta niezwykła roślina, bywa często brana za grzyba lub mylona z zarazami – innymi rzadkimi roślinami pasożytniczymi. Być może z powodu tego podobieństwa, większość ludzi jest przekonana, że zarazy to storczyki.

                     Bezzieleniowy buławnik czerwony

            Można spotkać także storczyki, które znajdują się „w połowie tej ewolucyjnej drogi” do cudzożywności, np: buławnik czerwony. Zwykle ma on normalne, zielone liście i łodygi, ale czasem spotyka się też osobniki zupełnie pozbawione chlorofilu, żółtawo-białe, heterotroficzne. Taką unikatową populację buławnika czerwonego, obserwować możemy w drugim, położonym w bliskim sąsiedztwie „Wroniego Dołu”, rezerwacie przyrody „Polana Polichno”.

            Poza nim, spotkać tu można także drugi gatunek tego rodzaju – buławnik wielkokwiatowy – kwitnie na biało. Często tworzy mieszańce z buławnikiem czerwonym, odnalezienie więc hybryd jest tu wielce prawdopodobne. Buławniki rozwijają się nieco później niż większość wymienionych wyżej gatunków. Kwitną w maju i czerwcu.

  Buławnik czerwony    

            Na „Polanie Polichno”, obserwować możemy również, liczną populację storczyka purpurowego. Różni się on, od opisanego już, storczyka kukawki, ciemno zabarwioną górną częścią korony kwiatów, nazywaną hełmem. Ta piękna roślina, występuje w Polsce bardzo nielicznie, jest najrzadszym z wymieniony tutaj gatunków storczyków. To także taki „roślinny oszust” – wabi zapylacze pięknymi kwiatami, w których nie ma nektaru. Owady po ich odwiedzeniu i zapyleniu, zawiedzione, odlatują z niczym.

Obuwik pospolity

            W identyczny sposób „nabiera” owady storczyk drobnokwiatowy. Na Ponidziu spotkać go można np. na tzw. „Serpentynach” w Pińczowie lub na obszarze Ostoi Stawiany. Ta piękna, choć niewielka roślina, jest przykładem ewolucyjnego przystosowania gatunku do ekstensywnego wypasu na murawach stepowych. Jeśli jego łodyga zostanie zgryziona i roślina nie jest w stanie wydać nasion, tworzy często dodatkową bulwę i w ten sposób rozmnaża się wegetatywnie.

            Subtelną urodą wyróżnia się kolejny storczyk, podkolan biały. Ma on tylko 2 liście, ale za to wysoką łodygę z gronem białych, pięknie pachnących kwiatów. Ten intensywny zapach wabi ćmy, które nocami zapylają kwiaty. Podkolan charakteryzuje się długim okresem kwitnienia, od maja do lipca, stąd  łatwiej niż inne storczykowate, można go wypatrzeć i być może dlatego ma opinię dość pospolitego. Występuje m.in. w rezerwatach Polana Polichno i Wroni Dół oraz na Górze Byczowskiej.

        Dwulistnik muszy

            Wszystkie, rosnące w Polsce, gatunki storczyków, objęte są ochroną prawną. Mimo tego jest ich coraz mniej. Storczykom najbardziej szkodzi zaniechanie ekstensywnego wypasu muraw i łąk, czyli ich charakterystycznych siedlisk. Te kolorowe, bogate w gatunki formacje traw i ziół, zaczęły zarastać wskutek naturalnej sukcesji, drzew i krzewów. Ich egzystencja przez setki, czy nawet tysiące lat, zależała od stałej, ale niezbyt intensywnej działalności ludzkiej.

W ostatnich latach, wiele instytucji w tym także Zespół Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych, stara się przywracać tradycyjny, ekstensywny wypas zwierząt na murawach kserotemicznych, a nawet w ciepłolubnych, świetlistych typach lasów. Pozwala to mieć nadzieję na doprowadzenie tych unikalnych siedlisk do dawnego stanu, co niewątpliwie wpłynie na wzrost populacji gatunków z rodziny storczykowatych.

Murawy stepowe to najstarsze „zabytki” naszych ziem – nie pozwólmy im zginąć!

Iwona Ziółkowska

Zespół Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych w Kielcach

fot. Iwona Ziółkowska

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com