Nie bójmy się kwarantanny!

0

Ostatnie wydarzenia na Ponidziu pokazały, jak ważne jest rzetelne i zgodne z prawdą informowanie służb ratowniczych. Trzyosobowa załoga pogotowia ratunkowego przebywa w domowej kwarantannie. Przez najbliższe dnie nie pomogą nikomu, bo sami nie są pewni swojego stanu zdrowia. Można było tego uniknąć gdyby dyspozytor przyjmujący zgłoszenie otrzymał wyczerpujące informacje. To samo dotyczy osób wracających z zagranicy. Z niejasnych –jak dla mnie –przyczyn boją się powiedzieć prawdę. Wolą narazić swoich najbliższych i znajomych na zakażenie, a w najlepszym przypadku na niepewność i kwarantannę. W przymusowej izolacji ląduje wtedy już nie jedna osoba, a całe rodziny i wszyscy, którzy mieli kontakt z osobą powracającą z emigracji. Czy tak musi być? Nie! Wystarczy, że wykażemy się zdrowym rozsądkiem i odrobiną empatii, że weźmiemy odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też za swoich bliskich, których kochamy i na pewno nie chcemy ich narażać na niebezpieczeństwo.

Pan Łukasz Niemiec z Pińczowa, wraz ze swym teściem, powinni być wzorem dla innych ludzi wracających w tym trudnym czasie z zagranicy. (…)

(…) Pan Łukasz zgodził się na rozmowę z „Tygodnikiem Ponidzia”. Rozmawialiśmy o kwarantannie.

„Co jest najtrudniejsze? Najtrudniejsza była świadomość, że mimo powrotu po 2,5 miesiącach rozłąki nadal nie przytulisz bliskich. Widzę żonę i synów przez okno, ale nie mogę do nich wyjść, dotknąć ich, pocałować. To jest najtrudniejsze” –opowiada nasz rozmówca.

/cała rozmowa z panem Łukaszem w papierowym wydaniu Tygodnika Ponidzia, we wtorek 31 marca/

Udostępnij.

Dodaj komentarz

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com