Jubileusz 100. urodzin Otylii Pszczoły

0

Sto lat życia to piękny wiek i tylko nielicznym dane jest doczekać tak zacnego jubileuszu. Tego daru doświadczyła pani Otylia Pszczoła, mieszkanka Senisławic, która 6 marca obchodziła swoje setne urodziny.

Na  jubileusz, oprócz najbliższej rodziny i przyjaciół, przybyli: burmistrz Sławomir Kowalczyk, zastępca kierownika USC Renata Tomal, delegacja KRUS Kazimierza Wielka w składzie: Sylwia Gawłowska i Joanna Kaczmarczyk, a także przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Senisławicach Bogusława Łabuz.

Burmistrz złożył jubilatce gratulacje i życzenia kolejnych długich lat życia w zdrowiu. Na ręce pani Otylii przekazał dyplom gratulacyjny, kosz kwiatów i upominek.

Dostojna jubilatka z wielkim wzruszeniem i radością przyjmowała życzenia. Następnie zaprosiła na poczęstunek. Podczas toastu zebrani zaśpiewali pani Otylii „200 lat”.

Warto dodać, że pani Otylia przeżyła cały wiek polskiej historii i zdobyła bogaty bagaż doświadczeń. – Dostojnej jubilatce życzymy kolejnych długich lat życia w zdrowiu, pogodzie ducha i miłości najbliższych – życzą władze miasta i gminy.

Tak opisuje panią Otylię i jej życie syn Stanisław:
Mama pochodzi z chłopskiej rodziny ze Starego Korczyna. Z pięciorga rodzeństwa ona i jej siostra doczekały się sędziwego wieku. Była i jest świątynią dobroci i wielkiego serca dla rodziny, przyjaciół. Ma niepojętą siłę do pracy po dzień dzisiejszy. Kiedy było bardzo ciężko przemierzała życie nie oglądając się za siebie. Jej inteligencja, uśmiech i optymizm towarzyszą jej do dziś. Wspomina swoją młodość i małżeństwo jako nad wyraz spełnione. Bóg obdarzył ją pięknym głosem i od roku 1936 do 1968 śpiewała w kościele parafialnym w Starym Korczynie. Ślub z tatą Janem, który pochodził z Żukowic zawarła 25 stycznia 1942r. w Starym Korczynie. Rodzice doczekali się dwóch synów, trzech wnuczek i czworo prawnuków.Są również wspomnienia z wojny, kiedy z maleńkim dzieckiem uciekała przed kulami. Gdy w 1955 roku rodzice przeprowadzili się ze Starego Korczyna do Senisławic dotykały ich klęski z powodu powodzi. Całe gospodarstwo zatopione było kilkakrotnie, musieli wybudować nowe budynki wyżej.

Oddała nam tyle miłości ile może dać prawdziwa Matka. Dziś ta miłość wraca do niej od nas. Do dnia dzisiejszego interesuje ją urodzaj ziemi, przyroda i kwiaty. W wolnych chwilach haftowała, wyszywała obrusy, serwetki, poduszki, bluzki. Do dziś otoczona jest kwiatami, które sama szczepi i sama prowadzi kuchnię. Kobieta – Matka o wielkiej odpowiedzialności
w wykonaniu swoich obowiązków, w życiu i pracy i to wszczepiła w swoje pokolenie. Jej motto życiowe to wiara w Boga – wiara ją umacnia, by wszystko znosić cierpliwie. W 2016 roku zapisała się do Koła Gospodyń Wiejskich w Senisławicach. Jest najstarszą członkinią i zawsze pyta o sprawy związane z działalnością KGW. Kocha i ceni kulturę, historię i tradycję polską.W wieku 85-95 lat przeszła wiele ciężkich operacji. Mama bardzo dziękuje lekarzom, którzy w takim wieku dali jej szansę na lepsze i długie życie. Również w imieniu własnym i rodziny dziękuje za wieloletnią opiekę lekarską pani dr Alicji Wesołowskiej oraz pani dr Izabeli Szubert. Nie zawahała się zaszczepić.Mama bardzo dziękuje za życzenia i pamięć panu burmistrzowi Sławomirowi Kowalczykowi i panu kierownikowi KRUS Adrianowi Ścipiórowi. Otrzymała również życzenia od  premiera Mateusza Morawieckiego oraz wojewody Zbigniewa Koniusza.”

 

Udostępnij.

Komentowanie zostało wyłączone.

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com