Feliks Ciechomski mieszkał w Busku

0

Feliks Ciechomski był wnukiem najstarszej siostry Fryderyka Chopina, Ludwiki Chopin, z męża Jędrzejewiczowa. Zasłynął jako rysownik, twórca plakatów, ozdobników, reklam itp. Prace wystawiał w Warszawskiej „Zachęcie” chociaż robił to raczej niechętnie. Nie szukał bowiem nigdy rozgłosu. Nazywano go „Przyjacielem Świata o Wielkim Sercu”.

Niestety nikt nie policzył i już tego nie zrobi, ile wykonał obrazów, rysunków i ile z nich pozostało do dziś. Według różnych źródeł jest ich nie więcej niż dwadzieścia do trzydziestu, głównie w prywatnych rękach szczęśliwców, którzy często nie widzą co posiadają.

Swoje dzieła sygnował inicjałami CF, gdzie F było wpisane w C prawie w zamkniętym kółeczku.

Feliks Ciechomski nie dbał o swoje prace. Po ich podpisaniu obdarowywał nimi wszystkich chętnych, z którymi łączyły go przyjazne stosunki. Jeżeli coś sprzedał, zapraszał przyjaciół i bliższych znajomych na tak zwaną „wyżerkę” często podlewaną alkoholem. Taki przyjął i taki był jego styl życia.

Feliks Ciechomski był mieszkańcem Buska-Zdroju, a raczej Zbludowic. Mieszkał w willi „Brzozówka” u podnóża szpitala „Górka” w latach od 1940 do 1948 roku.

Po drugiej wojnie światowej uczył w Liceum Ogólnokształcącym w Busku – Zdroju rysunku i techniki. Uczył między innymi znanego nie tylko w Busku wspaniałego artystę Leszka Kurzeję, od którego dowiedziałem się, że Feliks Ciechomski był stuprocentowym daltonistą, a przepiękne kolory w swoich pracach malarskich uzyskiwał na podstawie numerów farb. (!)

Kolegował się z rodziną Paulów, którym udało się uciec z Mostów Wielkich na Ukrainie przed rzezią Polaków, dokonaną przez ukraińskich bandziorów. Feliks Ciechomski był też w bardzo bliskiej komitywie, wręcz był przyjacielem rodziny, z siostrami Antoniego Paulo – Marią i Aleksandrą (szczególnie z Marią), oraz jedyną maleńką córeczką Stanisławą ur. 19 maja 1939 roku, która podobnie jak jej ciotki, a siostry ojca, nigdy nie wyszła za mąż, i nie zostawiły żadnego potomstwa. Im też Feliks zostawił kilka obrazów, nawet z dedykacją.

Ja odkupiłem trzy takie obrazy kilka lat temu od ostatniego żyjącego członka rodziny Paulów, właśnie tej wspomnianej córki Antoniego, Stanisławy.

Jeden z obrazów, które nabyłem, odkupiło ode mnie Muzeum imienia Fryderyka Chopina w Warszawie, a dwa pozostawiłem sobie. Co z nimi zrobię – jeszcze nie wiem.

Buskie władze i Centrum Kultury w Busku nie są zainteresowane tak szlachetnymi pamiątkami po członku rodziny Fryderyka Chopina. Brak odpowiedzi władz miejskich o chęci ich pozyskania trwa do dziś, mimo że są organizowane Buskie Koncerty Chopinowskie.

W 1948 roku Feliks  Ciechomski wyjechał z Buska do Szczecina, gdzie pierwotnie się wybierał. Tam właśnie spędził ostatnie lata swojego życia i tam jest pochowany (1893 – 1958).

Obrazy, które ja posiadam, były wystawiane w Szczecinie, w pierwszą rocznicę śmierci Feliksa Ciechomskiego, uroczyście obchodzoną w Szczecinie. Tam też przecież był wykładowcą na jednej z uczelni.

I pomyśleć, że bliski członek rodziny F. Chopina był mieszkańcem Buska – Zdroju i pracował w naszym mieście. Ile osób, mieszkańców Buska, o tym wie? Co dziś mówi busczanom nazwisko Feliks Ciechomski?

Jak do tej pory nikt z buskich władz miejskich ani też sanatoriów nie pomyślał by fakt ten wykorzystać do promocji miasta i uzdrowiska w Busku. Wydaje się, że łatwiej jest betonować ulice w mieście, informując społeczność Buska, że mieszkamy w gminie uzdrowiskowej, jakbyśmy sami o tym nie wiedzieli. Szkoda!

Jan WESOŁOWSKI

Udostępnij.

Komentowanie zostało wyłączone.

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com