Benefis na urodziny

0

80 lat to piękny wiek, a jubileusz taki jest znakomitą okazją do serdeczności i toastów, a tych nie brakowało. Uroczystość urodzinowa pana Zdzisława Kulisia, poety, literata, prozaika, fotografika, społecznika, odbyła się w sobotę 3 października 2020 roku, w Zajeździe Słonecznym w Donosach, gromadząc ponad 60 gości. Wszystko z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego. Urodziny połączono z promocją II tomu powieści „Przygody Franka Karierowicza”.

Uczestnicy imprezy – mieszkańcy województwa świętokrzyskiego i Małopolski, nie szczędzili ciepłych słów i z serca płynących życzeń po adresem zacnego jubilata. Jednym z gości był burmistrz Miasta i Gminy Kazimierza Wielka.

To była wyjątkowa, podniosła uroczystość, bo i było co świętować. 80 urodziny połączone z promocją kolejnej książki – to nie zdarza się co dzień. Mam wielki szacunek do tego rodzaju działalności twórczej. Pan Zdzisław ma na swoim koncie liczne wydawnictwa, wszystkie znakomicie promują naszą gminę, nasz region. Za to chylę przed nim czoła i życzę wielu jeszcze lat życia w zdrowiu najlepszym” – powiedział dla „Tygodnika Ponidzia” Adam Bodzioch, gospodarz ziemi kazimierskiej.

Ratusz reprezentowała także szefowa wydziału promocji Agnieszka Styczeń oraz zaprzyjaźniony z pisarzem, radny Lucjan Małek z Gabułtowa. Jako, że pan Zdzisław przez kilka lat zawodowo związany był z kazimierską książnicą, toteż na urodzinach nie mogło zabraknąć bibliotekarzy. Przybyli wszyscy pracownicy Miejsko – Gminnej i Powiatowej Biblioteki Publicznej im. Mikołaja Reja w Kazimierzy Wielkiej, z dyrektor Niną Turek – Kwiecień na czele. Małopolskę reprezentowali członkowie Stowarzyszenia Zielononóżka z powiatu proszowickiego, z prezesem Waldemarem Buckim i wiceprezesem, prof. dr hab. Andrzejem Dubielem. Życzenia składały także panie z Koła Gospodyń Wiejskich w małopolskiej Szreniawie. Jubileusz kolegi uczcili członkowie Zarządu Głównego Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej 106 pułku piechoty z Krakowa. Przybył prezes stowarzyszenia Ryszard Chećko i sekretarz Teresa Eckhardt. Nie zabrakło kolegów emerytów z kazimierskiego Oddziału Związku Emerytów i Rencistów, z prezesem Wiesławem Rębaczem i skarbnik Zenoną Menkałą, a wszystkich zgromadzonych z wielkim wzruszeniem powitał gospodarz imprezy Zdzisław Kuliś. Jubilat wyrecytował także humorystyczny wiersz będący odpowiedzią na liczne zapytania gości o zdrowie osiemdziesięciolatka, a dalszą prowadzenia uroczystości przejęła Agnieszka Styczeń.

 

Goście nie szczędzili ciepłych słów; sylwetkę i bogate dokonania Zdzisława Kulisia zaprezentował wszystkim burmistrz Adam Bodzioch, a z pierwszą muzyczną dedykacją dla jubilata wystąpili Martyna Bugaj i Miłosz Nawrot. Popłynęły piękne melodie, niektóre teksty również autorstwa pana Zdzisława, co wyraźnie spodobało się publiczności.  

I tak, płynęły kolejne minuty miłego spotkania; życzenia przeplatano muzyką, a na koniec wystąpił chór kazimierskich seniorek, które na tę szczególną okazją przygotowały również teksty jubilata.

Pisząc te utwory kilka la temu nie spodziewałem się, że kiedykolwiek ktoś je zaśpiewa” – mówił wyraźnie wzruszony senior. Kazimierzanki zaśpiewały piosenki pt „Pocałunek”, „Uzdrowisko” oraz „Moja mała Ojczyzna”.

Jak urodziny to musi być tort. Ten podano tuż po smacznym obiedzie serwowanym przez właścicieli lokalu, a prywatnie przez najbliższą rodzinę jubilata. Gromkie „Sto Lat” i strzelające korki od szampana uświetniły benefis.

W części artystycznej wystąpiła utalentowana wokalnie nauczycielka z kazimierskiego LO. Beata Niebylicka wykonała m.in. „Bombonierkę” – jeden z ulubionych utworów pana Zdzisława.

Jubilat otrzymał od gości moc upominków; niektóre są niezwykle oryginalne i warte wzmianki. Klub Ekologiczny „Rzekotka” z Proszowic podarował seniorowi sadzonkę dębu „Błogosławiony Józef”, z kolei Stowarzyszenie „Zielononóżka” przekazało na ręce pana Zdzisława słodki kosz rozmaitości, z nalewką zamkniętą w butelce w kształcie… koguta. Niewątpliwie na uwagę zasługuje także „Rodowód” –prezent wykonany przez Jadwigę Zieleniewską – polonistkę z LO i miejscową artystkę Wiesię Rak. Rodowód to drzewo genealogiczne sięgające połowy XVIIIw. Gospodarz Kazimierzy Wielkiej podarował jubilatowi z kolei pamiątkowe zdjęcie kazimierskiej baszty w pięknej oprawie i wyjątkowy list gratulacyjny. Nie zabrakło kwiatów, które nazajutrz senior zostawił na grobach najbliższych.

Tą uroczystością zamknąłem pewien okres życia mojego, życia dość długiego, życia którego nie żałuję, którego jednak nie miałem różami usłanego (…). Dziękuję wszystkim za przybycie i miłe słowa” –mówił Zdzisław Kuliś na zakończenie imprezy.

Panie Zdzisławie! Wszystkiego najlepszego życzy Redakcja „Tygodnika Ponidzia”

Udostępnij.

Komentowanie zostało wyłączone.

Directory Wizard powered by www.polldirectory.net

Powered by themekiller.com